Menu

Nie Aż Taka Święta

Tu Magda, inaczej mówiąc Nie Aż Taka Święta. Mam nadzieję czytelniku, że to dobra przynęta. Że wrócisz tu ponownie, gdy coś nowego skrobnę.

Zła prasa

magnolia-1

Kto ma dzisiaj złą prasę? Mogłabym napisać - prawie wszyscy, ale zawężę ten zbiór do tylko trzech rzeczy/zjawisk.

Jesień. Czy ta pora roku może liczyć na odrobinę zrozumienia i akceptacji? Nie, bo na dzień dobry spotyka się z atakiem wszystkich niezadowolonych.  A że zimno, deszcz, wiatr i nic się nie chce. I że prędzej czy później zjawi się depresja. Nawet pogodna jesień jest zła, bo się za chwilę skończy i wtedy dostanie się nam z nawiązką za to ciepło. 

W tym roku to już w ogóle skandal, bo z pełni lata przeliśmy w pełnię jesieni i od razu musieliśmy stawić czoło niskim temperaturom, wiatrom i deszczom. A przecież jeszcze nie tak dawno chodziliśmy w krótkich rękawkach i sandałkach. Narzekaliśmy na upały. Wypatrywaliśmy deszczu. No to przyszedł, a że nie było okresu przejściowego no cóż, czasem i tak bywa. Ale przecież co roku ćwiczymy to samo, więc po co ta agresja. Dajmy sobie spokój. Taki urok tej pory roku. Nie ma się co czepiać. Z naturą nie wygrasz więc lepiej się z tym pogodzić. Bo jak się człowiek z czymś pogodzi to od razu jakoś tak robi się lepiej, przestaje się człowiek denerwować i napinać. To nie pierwsza ani ostatnia jesień w naszym życiu. Tamte przeżyliśmy, tę też przeżyjemy.

 zdjecie_blog

 

*****

Celebryci, co jest dosyć jasne. Nim przejdę jednak do nich, małe wprowadzenie do tematu.

Jest niewiele tytułów prasowych, które sobie zachowuję. Tygodnik Powszechny, Magazyn Książki do Czytania czy F1 Racing. Czasem spisuje ciekawe cytaty, czy wyrywam kartki z interesującymi wywiadami czy artykułami. Tak na zaś, a nuż się przyda. Tak było rok temu, gdy przeczytałam wywiad z Karoliną Korwin Piotrowską w magazynie VIVA. Wywiad dotyczył szołbiznesu, celebrytów i książki #Sława napisanej przez Piotrowską. W tym wywiadzie pada takie  zdanie  „1na własne życzenie wylądowaliśmy w gnojówce i wołaliśmy: Więcej tego, więcej”. To był fragment, który uruchomił jakąś płytę w głowie i był przyczynkiem to powstania wpisu Pseudo luksus i czyste zło  - krytyczne spojrzenie na nasz kraj od lat 80 XX wieku do dzisiaj. Pracowałam nad tym wpisem chyba z 3 miesiące, a wersji miał tyle, co cebula warstw.

Teraz mam przed sobą książkę #Sława. Jako osoba nie zaglądając na Pudelek i nie czytająca magazynów plotkarskich ( ta VIVA to był wyjątek) zostałam zderzona z machiną szołbiznesu, która ma tylko jeden cel Sprzedać się. To nie jest tak, że człowiek o tym wszystkim nie wie czy nie wiedział, wiemy, tylko myślimy, chyba są jakieś granice. Nie ma granic!!!

 Autorka zaczyna od postaci, których nigdy nie skojarzyłabym z celebrytami, ale ktoś te szlaki przecież musiał przetrzeć. Ktoś musiał być pierwszy.

Królowa Wiktoria, rodzin Romanowów, Byron czy aktorzy grający w niemych filmach. Królowa Wiktoria nie lubiła siebie na zdjęciach, ale wiedziała, że jakoś musi nawiązać więź ze swoimi poddanymi i w tym celu na zdjęciach pokazywała się zazwyczaj (czy z rodziną czy bez) ubrana jak zwykła Angielka bez przepychu i krynolin. Córki Romanowów dały sfotografować się w zwykłych ubraniach i obcięte na łyso. Franciszek Liszt, genialny pianista, na którego koncertach kobiety mdlały i luzowały gorsety. Autorka stawia śmiałą teorię, że gdyby żyli dzisiaj mieliby konto na FB i Instagramie. I nietrudno się z tym nie zgodzić. Tak jak nietrudno nie zgodzić się ze zdaniem, że lepiej znamy celebrytki/celebrytów, których życie śledzimy, niż własne dzieci czy przyjaciół. „2Wiesz, z kim śpi Angelina, ile waży Farna,  z kim Clooney ma dziecko, co je na obiad Chodakowska. Ale bywa, że  nie wiesz, co ćpa twoja siostra…. Tak jest, prawda?”  

Śmierć. Jest taki rozdział w tej książce. Bo co się najlepiej sprzedaje, na czym media najlepiej zarabiają? Na śmierci kogoś znanego. Przykre, ale prawdziwe. Jest takie zdanie w tej książce, gdy autorka wspomina Anię Przybylską  „3Jak prości jesteśmy w obsłudze,  jak łatwo dajemy się wkręcić, jak tęsknimy za uczuciami – nieważne, czy podsycanymi przez media społecznościowe (…) Tak, wszyscy widzieli nasz żal. I wszyscy, cynicznie, zarabiali na nim niewyobrażalny hajs.

Tak, łatwo nas obsłużyć, łatwo dać nam zabawki i patrzeć jak bawimy się nimi, zapominając o granicy dzielącej rzeczywistość ze światem wirtualnym. Wykreować w nas potrzebę patrzenia na cudzą śmierć ból czy cierpienie. Na pogrzebie Rudolfa Valentino (gwiazda niemego kina początku XX wieku) płatki róż leciały  z nieba bo był dla ludzi jak Bóg. Dzisiaj nie ma płatków róż są za to kamery i smartfony. Kto więcej zrobi zdjęć, kto nagra filmik i szybko opublikuje go w sieci, ten więcej zarobi. Tylko nieliczni sławni ludzie mają dobrą prasę. Niezbyt przychylną ma ( czy na nią zasłużyli czy nie) więcej.  

Przede mną jeszcze kilkanaście stron książki i coraz bardziej czuję, że tytuł filmu Andrzeja Wajdy „Wszystko na sprzedaż” jest nie od dzisiaj mottem, które rządzi szołbiznesem (a może nawet światem) i mało kto udaje, że jest inaczej.

 zdj_1

 

*****

Paczka. Czasem człowiek patrzy na pewne zjawisko i się cieszy, że jest. Że jest ktoś, kto pomaga i na kogo można liczyć. I wierzy, że to wszystko jest uczciwe, że nie ma żadnych złych stron. A potem czyta. I robi się coraz smutniej i nie chce wierzyć, bo to ze szlachetnością nie ma nic wspólnego. Nie chcę by Szlachetna Paczka miała złą prasę, ale chcę by konsekwencje zostały wyciągnięte, co do osoby krzywdzącej inne osoby. Tak jak chcę by za grzechy Kościoła płacili jego hierarchowie a nie wierni. Być może doczekam tego pierwszego. Na to drugie będę musiała trochę poczekać. 

 

 

 

 

Cytaty pochodzą z:

  1. „Kto się boi Karoliny?” wywiad z Karoliną Korwin Piotrowską Magazyn VIVA, nr 9 maj 2017 rok.
  2. #Sława Karoliny Korwin Piotrowskiej
  3. #Sława Karoliny Korwin Piotrowskiej

 

Zdjęcia:

Pixabay.com

Zdjęcie okładki książki #Sława

 

 

 

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [bluehorseeu] *.dynamic.chello.pl

    Jesień nie musi być taka straszna, szczególnie gdy za oknem leje i wieje a ja siedzę w cieplutkim mieszkanku i zajmuję się tym, na co całe lato nie miałem czasu. W lecie spędzamy czas na dworze, jesienią chętniej w domu. Ważne jest, aby ten czas przetworzyć na energie pozytywną :)

  • Gość: [Maria] *.hsd1.ga.comcast.net

    Mieszkam za granica, nie czytam "Pudelka" i niewiele mnie obchodzą celebryci. Skupiam się na ludziach. Przykro, gdy szlachetne akcje firmuje jakiś malutki duchem człowieczek, ale mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś dobrego. Np. inni podobni zastanowia się, a gnębieni nabiorą odwagi.

  • Gość: [Narwany] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Mnie ciągle zastanawia to, dlaczego nie wierzymy we własne umiejętności i własną wiedzę. W sumie jak człowiek potrafi się skupić na własnym życiu to od razu staje się szczęśliwszy.

  • Gość: [Aki AKkermann] *.dynamic.mm.pl

    Tak zgadzam się trzeba przetwarzać energię na dobrą, mamy tyle ciekawych spraw jesienią, tyle nieprzeczytanych pozycji, jest co robić:)

© Nie Aż Taka Święta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci