Menu

Nie Aż Taka Święta

Tu Magda, inaczej mówiąc Nie Aż Taka Święta. Mam nadzieję czytelniku, że to dobra przynęta. Że wrócisz tu ponownie, gdy coś nowego skrobnę.

Gdzie się dzisiaj pokazać?

magnolia-1

Niektórzy ludzie hołdują zasadzie, że nowy ciuch czy buty po raz pierwszy założą idąc w niedzielę do kościoła. Dlaczego tam? Licho wie. Pewnie sami tego nie wiedzą. Wiadomo, że do kościoła wypada ubrać się trochę inaczej niż gdy idzie się na zakupy,  ale czekać z założeniem butów do niedzieli to chyba jakiś absurd albo przejaw drobnomieszczaństwa. Można oczywiście ubrać debiutującą rzecz na mszę w zwykły dzień, ale kto by nas wtedy widział. W zwykły dzień to są panie pustki w kościele, nie to co w niedzielę.

 mannequin_1

Przed nami 1 listopada. Jeszcze kilkanaście lat temu premierę tego dnia miały kozaki, futra, czapki i rękawiczki. Była to premiera ze wszech miar pożądana, bo jednak pogoda, co tu dużo kryć, była taka jak być powinna w tym czasie. Po drugie za poprzedniego ustroju, w którym półki w sklepach świeciły pustkami miało to jakieś swoje znaczenie, bo człowiek cieszył się z czegoś, co udało mu się kupić (nawet jeśli było to trochę za ciasne, albo za duże) z czegoś co  dostał z darów lub od cioci z Ameryki albo sam sobie uszył np. z zasłony. Dzisiaj trzeba się pokazać. Dzisiaj przejście główną aleją cmentarza to jak  być na wybiegu. A widownia jest przecież ogromna. Można sobie strzelić selfie z żywym lub zmarłym (na tle pomnika).

 

woman_1_

Wystroić można też nagrobek. Bo jak każdy  z rodziny coś przyniesie to robi się  z tego taki miszmasz, że trup by się wystraszył. Upiększenie grobu jak aranżacja stołu na przyjęcie weselne lub komunijne.  Zazwyczaj za dużo, za pstrokato. Każdy chce coś od siebie dołożyć,  co jest oczywiście zrozumiałe, ale można to przedyskutować wcześniej by uniknąć niepotrzebnych spięć i zdań typu – kto kupił ten wieniec, a te kwiaty to do niczego nie pasują i dlaczego te lampki są tak nierówno ustawione. W takich okolicznościach, (a zdarzyło mi się to słyszeć parę razy w życiu) naprawdę trudno zachować powagę a wzrok postronnych osób jest nieunikniony chociaż niepożądany. Cmentarz to nie miejsce na kłótnie, ale na szacunek dla osób, które tam spoczywają. Za jakiś czas my tam będziemy leżeć.

I z tą myślą zostawiam szanownych czytelników. Byśmy nie robili targowiska tam, gdzie ono nie powinno mieć miejsca. Strojenie się w pewnych okolicznościach nie jest najważniejsze, a czekanie z nową sukienką do niedzielnej mszy (by się pokazać) mówi o nas więcej niż niejedna deklaracja wiary.      

 

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • bookendorfina

    U nas wszystko przebiega w zgodzie z wielopokoleniowymi tradycjami, szacunkiem i zrozumieniem.

  • Gość: [Olga] *.adsl.inetia.pl

    Ciekawe spostrzeżenia :) Inną kwestią jest także to, że pamiętać i odwiedzać groby bliskich wypadałoby nie tylko tego dnia ...

  • Gość: [MilGor] 78.9.103.*

    Ah ten grobing i rewia mody haha

  • bookendorfina

    A strój jest ostatnią rzeczą, o której myślimy.

  • Gość: [Patrycja] *.dynamic.chello.pl

    "Na nadzielę" to ubierała mnie zawsze mama. I się później okazywało że chodziłam w niektórych rzeczach tylko kilka razy i już z nich wyrastałam :D Później jakoś ją oświeciło, ale i ja zaczynałam mię już swoje zdanie w co się ubieram. Na cmentarzu na szczęście nie zauważam jakiejś tandetnej rewii mody. Zdecydowana większość wie jak się ubrać i zachować :) Pozdrawiam :)

  • Gość: [Hamak Life] *.centertel.pl

    O rany! Ale zdjęcie! Klimat mi się skojarzył z celebracja tych świąt w Meksyku ;)

  • Gość: [Dominika] *.arbelon.com.pl

    O taaak, te futra i białe kozaki... Bezcenne :D
    Selfie z grobem? :o Pierwsze słyszę. Jeżeli już naprawdę do tego doszło, to... dokąd ten świat zmierza..?

© Nie Aż Taka Święta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci