Menu

Nie Aż Taka Święta

Tu Magda, inaczej mówiąc Nie Aż Taka Święta. Mam nadzieję czytelniku, że to dobra przynęta. Że wrócisz tu ponownie, gdy coś nowego skrobnę.

Bliźni - odwracam twarz

magnolia-1

Czasem nam się wydaje, że dzisiejszy świat jest łatwy do opisania. Że  wystarczy kilka prostych haseł i już mamy opis tu i teraz. Nie ma po co zaglądać w głąb, przyglądać się, proste kopiuj wklej zrobi to za nas. Jeden schemat w drugi schemat. Nowe włożone w stare ramy, czasem bezmyślnie, bez refleksji i wyobraźni. A gdzieś jest jakieś obok, z ranami i twarzą bez makijażu wymykające się nowej aplikacji i będące dla większości czymś czego lepiej nie dotykać. Zostawić tam gdzie jest niech inni się tym zajmą. Tylko, że tych innych jest mało i tracą już siły w walce z materią państwa,  systemem i brakiem zrozumienia.

niepwl

Przyglądam się protestowi rodziców/opiekunów osób niepełnosprawnych i wiem jedno, jest jakaś część nas ( i nie mam na myśli tylko polityków), która ma to po prostu gdzieś, żeby nie użyć gorszego słowa. Bo znowu ci na wózkach. Po co oni tam są? Czego chcą? Niech sobie pójdą gdzie indziej. Ja nie chcę na nich patrzeć. Ja chcę by było fajnie i miło. Skoro  w pracy jest chujowo i trzeba zapierdalać, to niech chociaż w domu będzie miło. Niech będzie fajnie, i niech mi nikt tu nie przychodzi i nie zawraca głowy swoim dzieckiem. Po co mi to? Dobra, nawet im współczuję, ale co ja mogę. Mnie też czasem w kręgosłupie łamie i co mam zrobić? Żalić się nie będę. Pod sejm nie pójdę. Piwa bym się napił, kiełbasę zjadł. No i tyle.

Tak się akurat złożyło w moim życiu, że mieszkam w miasteczku,  w którym znajduje się ośrodek rehabilitacyjno–wypoczynkowy Wielspin, gdzie organizowane są turnusy dla osób niepełnosprawnych. Oprócz tego rok pracowałam w Anglii z dorosłymi osobami niepełnosprawnymi. Może ja jestem w lepszej sytuacji niż inni, bo ja się napatrzyłam, ja się nabyłam i teraz gdy np. na ulicy czy w kościele widzę matkę z dzieckiem czy dorosłym człowiekiem na wózku  to nie patrzę na nich jak na jakiś dziwolągów, którzy psują mi atmosferę swoim pojawieniem się. Nie. Ja patrzę na nich jak na ludzi, którzy mają prawo tu być, nawet jeśli komuś ten obrazek bardzo przeszkadza i nie pasuje do pięknego słonecznego dnia. Tylko czy to, że ja to jakoś bardziej poznałam zwalnia inne osoby od odgradzania się od tego. Od patrzenia z jakimś niesmakiem, bo ślina z ust leci, bo twarz zdeformowana, bo mowa trochę niewyraźna. Nie wymagam od nikogo by jechał pod sejm, może wystarczy czasem komuś pomóc. Nie w świetle kamer, tak po prostu, np. wnieść wózek. Może nie patrzeć z odrazą. Niepełnosprawnym można się stać bardzo łatwo.  Wystarczy czasem jedna nieprzemyślana decyzja, czyjś błąd, brawura czy głupota, i siedzisz na wózku. I nie ma odwrotu.

Politycy przychodzą i obiecują. Potem i tak robią swoje. Czyli niewiele albo nic. Mentalność ta sama, tylko twarze inne. Może gdyby to byli górnicy byłoby dawno po sprawie, przecież to taka ważna grupa zawodowa, no i opon szkoda. A tu kogo szkoda? Może posadzki sejmowej, bo zajęta.

bill

W filmie Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri główna bohaterka Mildred Hayes (świetna Frances McDormand)  w akcie desperacji wynajmuje 3 billboardy i umieszcza na nich treść, która wkurza miejscową policję i mieszkańców miasteczka. Robi to by w końcu ktoś zainteresował się zamordowaniem jej córki. Gdy wyszłam z kina jakoś tak od razu jej walka z bezduszną machiną policji i obojętnością ludzi skojarzyła mi się z tym właśnie protestem. Bo ile razy w życiu trzeba chodzić i prosić, przeżyć upokorzenia by dostać coś co się należy. Zbyt wiele razy. Jest jakaś aplikacja która skróciłaby tę drogę? Nie. Empatii się nie wgrywa ją się albo ma albo nie.  

 

Zdjęcie z filmu pochodzi ze strony www.telemagazyn.pl

 

 

 

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość *.adsl.inetia.pl

    Odnoszę wrażenie,że takich ludzi jak Ty jest bardzo mało...niestety :/

  • Gość: [zaniczka] *.neanet.pl

    Empatia jest limitowana, jak tylko ma odrobinę lepiej to odcina się od tych którzy maja gorzej....

  • Gość: [Paweł] *.ip-point.pl

    Mnie w tym kontekście zawsze rozczula postawa niepełnosprawnego Łukasza, który założył telefon radości <3 -> www.wykop.pl/link/4269737/potrzebujesz-rozmowy-zadzwon-na-telefon-radosci-tygodnik-czestochowa/

  • Gość: [Iwona] *.static.kolnet.eu

    Potrzebujemy mieć miłość , czyli również empatię - a droga do empatii prowadzi najczęściej przez osobiste doświadczenia. Noszę się z postem na ten temat, po kilku ciekawych doświadczeniach.
    Dla mnie to jednak stale temat miłości. Jeśli człowiek nie będzie mieć miłości Boga czyli widział ludzi tak jak On, egocentryzm zawsze zwycięży.

  • Gość: [lexmaruda] *.play-internet.pl

    A propos bliźnich, nie zauważyłam, żeby Kościół jakoś jednoznacznie poparł protestujących rodziców, jakoś i pomógł, choćby słowem. Rząd dał ciała, bo to uwłaczające, żeby ludzie niepełnosprawni koczowali w takich warunkach walcząc o godny byt, ale gdzie jest Kościół, który tak głośno krzyczał o całkowitym zakazie aborcji? Nie sztuką jest zabronić ludziom usuwania schorowanych płodów - sztuką jest tymi ludźmi się zająć.

  • Gość: [mamaAga] *.icpnet.pl

    Świetne to porównanie do Trzech Bilbordów.... Chyba czasem właśnie tak się czuję. Ja zwykła matka, która siedzi w domu przy tej swojej niepełnosprawnej córce... a co czują ci rodzice tam w sejmie?

    Rozmawiałam ostatnio z terapeutką córki o proteście. O tym, że wygląda na to, że będą ich brać na przetrzymanie i wiesz co stwierdziła - że dała by sobie spokój...
    to tak apropos tej kiełbasy i piwska przed tv... masz rację - tak naprawdę większość na to w głębokim poważaniu...



© Nie Aż Taka Święta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci