Menu

Nie Aż Taka Święta

Tu Magda, inaczej mówiąc Nie Aż Taka Święta. Mam nadzieję czytelniku, że to dobra przynęta. Że wrócisz tu ponownie, gdy coś nowego skrobnę.

Do czego potrzebny jest trup, czyli jak chowałam babcię

magnolia-1

Babcię chowałam trzy razy. Pierwszy raz, gdy nie chciałam zostać na języku polskim, drugi raz na historii a trzeciego razu nie pamiętam. Jedyna okoliczność łagodząca to ta, że babcia już dawno nie żyła, więc jakoś czuję się usprawiedliwiona.  Ale czy ja pierwsza? Ludzie wymyślają rożne wymówki by nie być na lekcji. Wszystko zależy od inwencji, talentu i polotu. Albo nauczyciel to kupi albo nie. Pamiętam jak  w szkole średniej koleżanka spóźniła się na pierwszą lekcję i jako powód podała, że dachówka spadła jej na głowę. Nie wiem czy sama wierzyła w to, co mówi czy nie, ale nikt za bardzo w to nie uwierzył. Gdyby chociaż jakieś zadrapania na głowie były, ale nic, ani jednego.  

blog_os_wpis

 

Babcia czytała nekrologi, mama też czyta. Ja na razie nie, ale jak umrze ktoś około 40 to sobie myślę, cholera już z mojej półki zaczynają brać. Nie za szybko? Bo człowiek by chciał coś w tym życiu jeszcze dokonać, coś naprawić, albo kogoś przeprosić.  A tu pstryk i wyłączają światło w środku dnia.

Tyle przeżyłam, tyle mi zostało. Ile? Bóg jeden wie. Postanowień nie robię. Nie w tym rzecz, że z realizacją byłoby krucho. Nie, dałabym radę. Jak chciałam schudnąć, to schudłam. Bo chciałam. Jak będę chciała przytyć to przytyję.  Wiem, co mam robić, a od czego trzymać się z daleka.  W jakie uliczki wchodzić, a jakie omijać szerokim łukiem. Więc drogi mój przyjacielu, jak już musisz koniecznie wejść w nowy rok z postanowieniem, to postanawiaj sobie coś, co jesteś w stanie zrobić.  Inaczej nic z tego nie będzie. Dostaniesz zadyszki i padniesz trupem. A nie o to przecież chodzi, chociaż wracając do początku tekstu to …….

Ściskam i życzę wszystkim by w tym 2018 roku mniej nas bolało a więcej nas bawiło.

 

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Paulina] *.play-internet.pl

    Słowem w sedno! Uważam, że robienie jakichkolwiek podsumowań starego roku, i postanowień na nowy rok jest bezsensu. Ludzie napędzani marketingowym szajsem, kupują karnety na siłownię, basen, do kina itp. Inni dołują się niepowodzeniami roku minionego, a jeszcze inni stawiają sobie tak wygórowane cele, że ich osiągnięcie graniczy z cudem. Presja, presja, presja... a wystarczy tylko chcieć, by coś mieć i osiągnąć :D
    PS Też chciałam schudnąć i schudłam :D

  • Gość: [Karolina] *.ipv4.supernova.orange.pl

    A miałam znów obiecać sobie, że schudnę :) no trudno, pomyślę o czymś innym.

  • Gość: [myslobook.pl] *.dynamic-ra-06.vectranet.pl

    Ja też nie jestem fanką postanowień... Ludzie zmuszają się do nich pod presją, ale większość z nich składają, bo coś trzeba wymyślić, coś sobie obiecać... Taka tradycja... Podobnie, jak tradycją staje się ich niedotrzymywanie :)

  • Gość: [Żaneta] *.ipv4.supernova.orange.pl

    Tobie też spełnienia marzeń w Nowym Roku!!! :)

  • Gość: [Kuczyniaczek] *.centertel.pl

    Kurcze, ale fajnie napisane! :) Co do początku Twojego wpisu, to u nas koleżanka miała czasem takie powody, że cycki opadają. Ona miała raka, 3 razy ją zgwałcili, poroniła, tata ją pobił, uciekła z domu itp. Więc tą babcię mogę usprawiedliwić! :)

© Nie Aż Taka Święta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci