Menu

Nie Aż Taka Święta

Tu Magda, inaczej mówiąc Nie Aż Taka Święta. Mam nadzieję czytelniku, że to dobra przynęta. Że wrócisz tu ponownie, gdy coś nowego skrobnę.

Radio, muzyka i ja

magnolia-1

Muzyka jest ze mną od zawsze. Nie żebym na czymś grała, po prostu lubię jej słuchać. W dzieciństwie dużo czasu spędzałam u babci. Oprócz zabaw na podwórku i grania w piłkę często słuchałam radia. Oczywiście nie było to w pełni świadome słuchanie, radio sobie grało, a ja bawiąc się czy rysując słuchałam tego, co z niego płynie. Ale myślę sobie, że właśnie wtedy zaczął powoli kształtować się mój gust muzyczny i umiejętność słuchania. Bo nawet jeśli nie do końca rozumiałam tekst piosenki napisany przez Wojciecha Młynarskiego czy Agnieszkę Osiecką, to jednak, to ustawiło mi pewien pułap, który stał się wyznacznikiem tego, jakiej potem słuchałam muzyki i jak odbierałam teksty piosenek. Z dzisiejszej perspektywy wiem, że być może dzięki piosenkom z takimi a nie innymi tekstami wiem, co to jest metafora, aluzja czy dygresja.

Gdy byłam trochę starsza zaczęłam słuchać programu III Polskiego Radia. Notowania Listy Przebojów Pr III przez wiele lat zapisywałam w specjalnym zeszycie. Tak samo zresztą jak podsumowania i Topy Wszech Czasów.  I tak pomału wchodziłam w ten świat muzyki, poznając nowe gatunki muzyczne, nowych wykonawców czy autorów tekstów. Z czasem jeden rodzaj muzyki wypierał drugi, uwielbienie dla jednego artysty kończyło się gdy na horyzoncie pojawiał się następny.  

Wraz z latami 90 i za sprawą telewizji satelitarnej miałam możliwość oglądać MTV i to był raj dla kogoś lubiącego muzykę i język angielski. Wreszcie można było obejrzeć teledyski ulubionego zespołu czy najnowszą jego piosenkę i to od razu po jej premierze, a nie po jakimś czasie. Paul King, Dial Number czy koncerty unplugged to było coś o czym się mówiło na drugi dzień w szkole.

Nadchodziły nowe czasy. Technologie się zmieniały. Kasety i czarne płyty winylowe zastąpiła płyta CD. Na scenę wchodziło młode pokolenie artystów spychając z niego tych, którzy prym wiedli w poprzednim ustroju. Z perspektywy czasu nie sądzę by było to dobre. Przypuszczam, że rozumowanie firm fonograficznych, polskich jak i zagranicznych, nie mówiąc już o komercyjnych stacjach radiowych było skoncentrowane na tym, co nowe, świeże i młode, dając jednocześnie nadzieje, że ktoś jest w stanie zrobić karierę na zachodzie. Z dzisiejszej perspektywy widać, jak naiwni byliśmy i jak łatwo ulegaliśmy złudzeniom.

W końcu zaczęły przyjeżdżać do nas znane zespoły czy artyści a Polska przestała być miejscem, które omija się na trasie koncertowej. Oczywiście są nazwiska, które jeszcze u nas nie były i nie wiadomo czy będą, ale i tak jest lepiej niż było. Inna sprawa to cena biletu czy organizowanie imprez  niebiletowanych, które bardzo się u nas rozpowszechniły, i które jednak przyzwyczajają ludzi do tego, że za kulturę ( piszę to z lekkim wahaniem) się nie płaci. 

Zmienia się także odbiór muzyki i nie chodzi tylko o słuchacza, ale także o samego artystę ( w pewnych przypadkach to określenie na wyrost). Niektórzy udostępniają nagrania w sieci i na tym budują  swoją popularność, by dopiero potem ewentualnie zaistnieć w telewizji czy w radiu. Serwisy takie jak Spotify dają słuchaczowi możliwość odbioru różnego rodzaju utworów a nawet ułożenia własnej playlisty.

Ja rozpoczynam dzień od włączenia radia i co mi się często przytrafia ( a może nie tylko mnie) pierwsza usłyszana przeze mnie piosenka jest ze mną przez resztę dnia, a nawet przez następne dni. Ponieważ akurat włączam rano Trójkę, na repertuar muzyczny nie muszę narzekać. Oczywiście nie wykluczam też słuchania muzyki z innych źródeł ( Spotify), ale zawsze chętnie wracam do radia bo przecież od niego wszystko się zaczęło.

Muzyka jest różna. Dla jednych świetne będzie to, co dla innych jest nie do słuchania. I nic na to nie poradzimy.

A jak Wy słuchacie muzyki? Chodzą za wami piosenki, melodie czy po prostu wlatują i wylatują z głowy.

 

turntable1087792_1280

 

 

 

 

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Anna Fit] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Mam bardzo podobne doświadczenia. A do radia wracam zawsze (nawet o muzyce w Polskim Radiu napisałam pracę mgr). Przykro mi tylko, że coraz częściej boję się włączyć Trójkę, bo nigdy nie wiadomo, co mnie tam spotka (np. Pietrzak)...

  • Gość: [Marta] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Ja jako dziecko bardzo nie lubiłam, gdy ktoś śpiewał lub na czymś grał dlatego słuchanie radia było dla mnie katorgą. Później stopniowo zaczynałam ją lubić, ale damski wokal nadal bardzo często mnie denerwuje.

  • Gość: [Danka] *.icpnet.pl

    U mnie to mąż jest wielkim (był) fanem Trójki. ja słucham muzyki do snu.

  • Gość: [xKinga] 185.170.203.*

    Również mam styczność do dziś z tym radiem. Przebywając zawsze u babci mogłam go słuchać. Często poznawałam starsze piosenki, których dzisiejsza młodzież nie zna.

  • Gość: [Martyna] *.dynamic.chello.pl

    Ja codziennie w głowie mam coś innego :] Lubię muzykę ona mnie odpręża:]
    Pozdrawiam

  • Gość: [Karolina Nasze Bąbelkowo] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Ja radio traktuję jako tło do jazdy samochodem albo codziennego sprzątania i domowej krzątaniny- i wtedy w sumie nie ma dla mnie wielkiego znaczenia, jaka muzyka czy program akurat w nim leci. Natomiast kiedy chcę się wprowadzić w jakiś konkretny nastrój - wtedy włączam sobie playlistę na komputerze i słucham tego, co naprawde mi się podoba :)

  • Gość: [Hipis] *.awacom.net

    Aż widząc tytuł posta od razu włączyłam sobie online Radio Afera, które zazwyczaj słucham w Poznaniu (gdyż jest to radio studenckie Politechniki Poznańskiej). Muzykę odkrywałam sama, nikt w domu radia nie słuchał. Zaczęłam więc od razu od Nirvany przeplatanej pieśniami religijnymi, grałam na gitarze i śpiewałam w chórze, a dzięki znajomości z młodymi muzykami pokochałam muzykę alternatywną. Obecnie króluje shoegaze, indie rock i post rock, ale głównym wyznacznikiem dobrej muzyki jest dla mnie emocjonalność. Muzyka absolutnie nie jest u mnie czymś, co leci w tle, raczej napędza i nakreća w jakiś sposób całe moje życie. 80% przyjaciół i znajomych poznałam przez miłość do muzyki ;) Trójki czasami słucham i topy też śledzę, aczkolwiek wolę sobie sama dobierać muzykę.

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    U mnie osobą która poniekąd kształtowała mój gust muzyczny był mój tata. To on od najmłodszych lat puszczał mi płyty Pink Floyd, Led Zeppelin czy Rod'a Stewart'a. W dzisiejszych stanach radiowych niestety spotykamy wąski zasób zespołów, a gdy już coś jest na czasie to puszcza się to do oporu, aż człowiekowi odniechcewa się tego słuchać. Pozdrawiam

  • Gość: [Reznor] *.dynamic.chello.pl

    Z Trójką spędziłam długie godziny mojego życia. Teraz słucham innych stacji, głównie internetowych, ale do Trójki mam przeogromny sentyment. No i oczywiście Topu Wszech Czasów muszę wysłuchiwać co roku :)
    Jak pracuję przy komputerze najczęściej włączam internetowe JazzRadio :) Lubiłam też słuchać online Radio ProRock, ale teraz ze względu na inny rytm dnia, niż kiedyś, nie udaje mi się trafić na audycje :)

  • radioparis1

    ja gram na radiu
    www.radioparis.pl/czat.php

  • Gość: [Sztuka Retuszu] *.aircity.pl

    Mnie też muzyka towarzyszy od zawsze, przy czym osobiście niczego bez muzyki nie robię - nawet pracuje przy muzyce, o wychodzeniu z domu nie wspominając ;-)

  • Gość: [Grace] *.icpnet.pl

    Pamiętam wieczory piątkowe z Trójką, to był świetny początek weekendu. Dziś radia słucham głównie w samochodzie, za to muzyka towarzyszy mi wszędzie

  • Gość: [Kasia] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Mam podobne doświadczenia :) Pamiętam, jak po powrocie ze szkoły od razu włączałam MTV, a co fajniejsze teledyski nagrywałam na kasetę wideo.
    Aktualnie mamy z mężem swoja playlistę i dodajemy do niej cały czas nowe kawałki, które nam się podobają i towarzyszy nam ona niemal codziennie np. słuchamy jej w samochodzie :)

Dodaj komentarz

© Nie Aż Taka Święta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci