Menu

Nie Aż Taka Święta

Mam na imię Magda i witam na moim blogu Nie Aż Taka Święta. Jeśli tu trafiłeś, usiądź wygodnie, zrób sobie coś do picia i czytaj.

Moja półka z kosmetykami – hity, kity i fusy

magnolia-1

Każdy z nas ma swoją półkę z kosmetykami a na niej to, co skradło mu serce lub   niewypał kupiony pochopnie na promocji albo z polecenia. Ja też tak mam o czym zaraz się przekonacie.

Dzisiejszy wpis to kolejna odsłona cyklu Moja półka z kosmetykami, którego pierwszą część mogliście przeczytać w maju (link do wpisu na dole). Tamten wpis dotyczył głownie przejścia z pielęgnacji kosmetykami drogeryjnymi ( mam na myśli kosmetyki z nienajlepszym składem, bo jakoś nie mogę wymyślić innej nazwy) na kosmetyki naturalne i zawierał skromną recenzję kosmetyków, w której były i pomyłki i odkrycia.

Tutaj rolę się odwróciły. Przeczytacie recenzje produktów, które ostatnio używam albo używałam. Są wśród nich strzały w 10, ale są też rozczarowania. Na końcu kilka słów ode mnie w temacie kosmetyków naturalnych.   

 Zapraszam do lektury.  

Twarz

Krem do twarzy na dzień VIANEK normalizujący do cery tłustej i normalnej z ekstraktem z kory wierzby

Po skończeniu kremu z Alterry i braku możliwości kupienia następnego ( cena na do widzenia w Rossmannie 3,65 zł i po kremie śladu nie ma) zastanawiałam się co by tu kupić. Chodziły mi po głowie dwie firmy: Fitomed i Vianek, bo każda z nich ma w swojej ofercie krem pasujący do mojej cery (mieszana/tłusta). Po analizie cen i składu, wybór padł na Vianek. Krem ma kremową konsystencję, a jeśli chodzi o zapach to bez dwóch zdań powiem, że dla osób przyzwyczajonych do kosmetyków drogeryjnych może wydać się taki sobie albo nawet specyficzny. No ale takie są właśnie kosmetyk naturalny więc nie ma się co dziwić. Po nałożeniu kremu skóra się nie świeci, nie robi się sucha po kilku godzinach, więc generalnie mogę uznać ten wybór za dobry.  Zaleta: praktyczna butelka z dozownikiem.

Cena ok. 26 zł.

Peeling kremowy do twarzy z Alterry – z witaminą E i ekstraktem z żurawiny

Przez pewien czas robiłam peelingi z fusów, miodu i cukru (opcjonalnie dodawałam cytrynę i trochę olejku), ale przyszła pora trochę się unowocześnić więc kupiłam w/w kosmetyk z Alterry. Peeling ma kremową konsystencję, zawiera małe ziarenka peelingujące, które świetnie masują twarz.  Ostatnio dodaje do niego trochę fusów od kawy ( a jednak !!)  i muszę powiedzieć, że skóra jest super nawilżona. Peeling robię raz w tygodniu. Cena 10 zł.

Tonik do twarzy hibiskusowy z Sylveco

Gdy czytałam opinie o tym produkcie to generalnie wszystko było ok. oprócz dwóch rzeczy, mianowicie konsystencji bardziej przypominającej żel i czerwonego koloru toniku. Szczerze, dla mnie to żaden problem. Ważne, że żel świetnie oczyszcza twarz i nie powoduje, przynajmniej u mnie, żadnych niepożądanych efektów. Produktu używam rano i wieczorem. 

Jedyny minus jaki przychodzi mi do głowy to ciężko otwierająca się butelka. Cena ok 15 zł ( kupione w promocji w sklepie Vivo).

Żel do twarzy Vianek

Ten żel jest ze mną od poprzedniego wpisu (ciągle ta sama butelka). Używam go na zmianę z emulsją do twarzy z Alterry. Żel stosuje po toniku o którym pisałam wyżej. Może nie ma czegoś takiego jak efekt łoł, ale kosmetyk robi to co powinien, czyli oczyszcza twarz, nie podrażnia i nie ściąga. Zaleta: praktyczna butelka z dozownikiem.  Cena 15 - 17 zł.

Glinka Wałdyjska z Fitokosmetik

Pudełko zawiera dwa woreczki, w których znajduje się sproszkowana glinka o kolorze szarografitowym. Do zrobienia maseczki wystarczy do szklanej miseczki wlać odpowiednią ilość wody i dodać glinkę. Nie piszę ile ma być tej wody czy łyżka czy mniej, najlepiej po prostu wziąć na początek małą łyżeczkę wody  i dodawać glinki. Jeśli mikstura nie będzie ani za rzadka ani za  gęsta to powinno być ok. Maseczka dobrze nawilża skórę, a oto przecież chodzi. Swego czasu miałam glinkę z Vianka (  normalizująca maseczka - zielona glinka w saszetce cena ok. 5 zł  ), ale myślę, że ta jej w niczym nie ustępuje. Cena ok 5 zł. 

 

twarz

 

 

Ciało

Żel po prysznic z Oganic Shop – Mineralne źródło 

Żel pod prysznic Alterra- Limonka Bio i Agawa Bio

Te dwa żele używam na zmianę. Oba mają bezbarwną konsystencje i delikatny zapach. Dla mojej skóry  są w sam raz.  Jeśli chodzi o opakowanie to żel z Organic Shop ma fajniejszą butelkę bo z dozownikiem. I to właściwie tyle. 

Cena: Organic Shop ok 11 zł w drogerii internetowej MakeUp.pl

Żel z Alterry ok 7 zł, chyba że w promocji to nawet 5 zł

Scrub do ciała z Organic Shop – Organic Mango i Cukier

Poprzedni wpis również zawierał recenzję scrubu z firmy Organic Shop ( był to scrub z oliwą z oliwek i glinką), ale tamten jeśli chodzi o zapach nie umywa się do tego. W tym przypadku za sam zapach może się dać pokroić. Ale życie nam miłe więc się nie kroimy tylko aplikujemy to coś na ciało, dodajemy trochę fusów od kawy ( fusy po raz kolejny) i wtedy mamy super peeling.

Tak się zastanawiam, gdybym tak komuś dała ( oczywiście nie do zjedzenia tylko do odgadnięcia) miseczkę z taką miksturą ( peeling mango plus fusy) i nie powiedziałabym, co to jest, to pewnie sądziłby, że jest to jakiś deser owocowo – kawowy, bo tak to trochę wygląda. Proszę samemu spróbować, a przekonacie się, że coś w tym jest. Do takiej mikstury dodaje czasem olej ( taki jaki mam w domu) np. makadamia lub z migdałów. Cena ok 8-10 zł. (zależy od sklepu ja kupiłam w sklepie MakeUp.pl).

Ujędrniający balsam do ciała z ekstraktami bluszczyku, malwy i koniczyny z  Vianka

Po skończeniu balsamu do ciała z Alterry chciałam spróbować czegoś innego. Mój wybór padł na balsam do ciała z Vianka. Jak wiadomo kosmetyki naturalne mają specyficzne zapachy, (o czym już pisałam przy kremie do twarzy), które nie każdemu mogą podejść. Dla mnie akurat nie jest to żaden problem i zapach tego balsamu ( trochę przypomina mi płatki owsiane) zupełnie mi nie przeszkadza. Balsam dobrze się wchłania, chociaż oczywiście nie ma takiego poślizgu jak przy kosmetykach drogeryjnych. Butelka z pompką to zdecydowanie plus  tego balsamu. Cena 29 zł. 

Płyn do higieny intymnej Facelle

Swego czasu miałam płyn z Ziai, ale nie wspominam go najlepiej ( podrażniał skórę itp). Szukałam więc czegoś, co będzie od niego lepsze. W przestrzeni internetowej często spotykałam recenzję płynu Facelle, w większości pozytywne. Stojąc więc przed półką w Rossmannie, oglądałam to jeden, to drugi produkt, patrzyłam na skład i postanowiłam zaryzykować; kupiłam Płyn do higieny intymnej aloesowy. Co tu dużo mówić u mnie ten produkt się sprawdza, nie podrażnia tak jak Ziaja, a kremowa konsystencja i delikatny zapach to coś dla mnie.  Cena: w promocji ok 5 -6 zł

 

ciao

 

 

zel_pod_prysznic

 

Dłonie

Krem/maska do rąk z firmy Eco Laboratorie

Bez kozery powiem, że to jest moje odkrycie. Czaiłam się na ten krem od pewnego czasu i mam go!!!. Krem ma delikatny zapach, dobrze się rozsmarowuje i wnika w skórę. Poprzedni krem jaki miałam, czyli Receptury Babuszki Agafii Rokitnik po prostu z nim przegrywa, chociaż nie jest to  sromotna klęska. EcoLab to naprawdę coś, co tak szybko nie zniknie z mojej półki. Cena  9- 13 zł. Krem zakupiłam w sklepie: sklep.kosmetykofanki.pl

Stopy

Krem do stóp z Organic Shop – zielona herbata i paczuli

Krem ma dosyć mocny ziołowy zapach, co mi akurat nie przeszkadza, ale rozumiem, że komuś może. Ale jak to mówią, żeby plusy nie przesłoniły minusów a minusy nie przesłoniły plusów. Krem świetnie zmiękcza stopy ( przynajmniej moje) i nie jest to jego ostatnia obecność na mojej półce kosmetycznej.  Cena ok. 6 -7 zł . kupiony w sklepie internetowym MakeUp.pl

Krem peelingujący Fusswohl

Powiem szczerze ten krem kupiłam w promocji i nie spodziewałam się jakiegoś specjalnego efektu. Ot krem Rossmanowski i tyle. No cóż, pomyliłam się tak, jak się czasem człowiek myli, oceniając coś pochopnie, a to jest całkiem niezły produkt. Krem ma kremową konsystencje o kolorze takim powiedzmy écru, i bardzo wyrazisty zapach. Produkt bardzo dobrze się rozsmarowuje na stopach, drobinki peelingujące robią swoją robotę, w efekcie stopy są gładkie i zadbane.  Po peelingu, który robię raz w tygodniu nakładam w/w krem do stóp. Jeśli nie znajdę czegoś lepszego to ten produkt może zostać ze mną dłużej. 

Cena w promocji 3 – 4 zł.

 donie_stopy

 

 

Włosy

Szampon do włosów z Alterry włosy farbowane kwiat Lotosu i Oliwka Bio

Szampon Z Alterry do włosów osłabionych i przerzedzających się Biotyna i Kofeina

Nawilżająca odżywka do włosów z Alterry Bio owoc Granatu i Bio Aloes

Szampon do włosów farbowanych Petal Fresh

Do tej pory moje włosy latem przypominały wysuszoną trawę. Wiadomo jak się włosy często farbuje i nie specjalnie o nie dba to tak to jest. Jednak od momentu gdy zmieniłam szampon i zaczęłam bardziej o te włosy dbać ( czyli rok temu) widzę, że nie są już w ruinie, a nawet wstały z kolan. Oczywiście porównanie niebo do ziemi to może za dużo powiedziane, ale jestem zadowolona.

Szampony z Alterry są dobre, ale Petal Fresh to jednak trochę wyższa półka,  nie tylko cenowa ale także jakościowa.  Zdarza się też czasem, że myję włosy samą odżywką do włosów, albo używam odżywki wraz z czym …. z fusami do kawy. Chociaż muszę przyznać, że o ile włosom zrobiło to dobrze, to jednak ilość fusów jaka pokrywała wannę i podłogę w łazience jakoś odwiodła mnie od powtórzenia tej czynności. Ale jak ktoś chce to proszę bardzo. Proszę pamiętać o jednej rzeczy – fusy są dla brunetek nie dla blondynek.

Ceny – szampon Petal Fresh kupiony w ramach promocji w Rossmannie cena 16 zł, normalnie ok. 20 zł

Produkty z Alterry kupione w promocji – ok. 5-6 zł, cena normalna ok 10 zł

 

szampony

 

Niewypały zakupowe

Spray do ciała Wellness and Beauty z pielęgnującym olejem z pestek mango i ekstraktem z papai

Z serii Wellness and Beauty miałam kiedyś olejek do ciała. A że dobrze ten  produkt wspominam to chciałam zakupić coś jeszcze z tej serii. Nie wiem, co mnie podkusiło by wybrać spray do ciała, a nie olejek, ale trudno czasu nie cofnę. Ten produkt to może nie jest jakieś ogromne  rozczarowanie, ale niestety pożytku z niego wielkiego nie mam. Spryskałam nim skórę, raz, drugi i nic. Może widocznie nie dla mnie. Potem popatrzyłam na skład, (bo jakimś cudem nie spojrzałam w sklepie !!!! ) no i nie ma się co dziwić, że nie nawilża skóry skoro na drugim miejscu jest alkohol denat. Mówiąc krótko pozamiatane. Spray-u nie wyrzuciłam, używam go do domowego peelingu.  Cena: 8 -9 zł, bodajże kupione w promocji. Tak sobie teraz myślę, że mogłam poczekać i kupić coś z Alterry (właśnie wczoraj widziałam w Rossmannie olejki w cenie na do widzenia 11 – 13 zł, cena normalna ok 20 zł). No ale, jakby człowiek wiedział, co go czeka to ilu błędów by nie popełnił, prawda.

Olejek łopianowy z czerwoną papryką z Green Pharmacy

O produktach tej firmy pisałam w poprzednim wpisie i nie była to pozytywna recenzja.  Jeśli chodzi o ten produkt to jedynym minusem jest znajdujący się w składzie BHT (butylowany hydroksytoluen), który jak czytam może uczulić. Jednakże w przypadku tego oleju jest on na końcu składu, co pozwala mi sądzić, że jednak włosów się nie pozbędę, tym bardziej, że w przeszłości miałam już olejek z tej firmy i jakoś włosów nie straciłam.  Cena 9- 10 zł

 olejki

 

Kosmetyki naturalne – jak to z nimi jest

Jeśli ktoś z Was chciałby zmienić swoją dotychczasową pielęgnację na pielęgnację kosmetykami naturalnymi, proszę nie robić akcji w stylu –wszystkie drogeryjne kosmetyki, które mam wyrzucam do kosza na śmieci i idę do sklepu po nowe: kremy, balsamy, toniki, żele i jak już to wszystko mam to zaczynam nakładać na twarz. Bo może się okazać, że wydaliście 100 zł (albo i więcej) i jest gorzej niż było.

Trzeba wziąć pod uwagę to, że kosmetyki naturalne mogą was też uczulić, bo nagle się okażę, że jakiś olejek, który jest  w składzie lub ekstrakt powoduje wysyp pryszczy na Waszej twarzy.

Może Wam też nie odpowiadać zapach kremu, jego konsystencja, to w jaki sposób się rozprowadza. Bo jeśli ktoś przez całe życie używał pachnących kremów z L’Oréal-a czy z jakiejś inne firmy drogeryjnej, które się dodatkowo, pięknie rozprowadzały na twarzy,  to tu może się zawieść a nawet rozczarować.

Więc jeśli już chcemy zmienić pielęgnacje,  polecam najpierw, tak jak ja to zrobiłam, poczytać trochę na ten temat. W zeszycie albo w komputerze rozpisać składy kosmetyków, które się ma w domu żeby przynajmniej wiedzieć, co w nich jest, co te składy robią dla naszej skóry, czego w późniejszym etapie pielęgnacji unikać. Jak już wiemy mniej więcej, co oznaczają niektóre składniki, co nas zapycha, przejrzeliśmy kilka portali na ten temat, blogów, vlogów, czy zasięgnęliśmy opinii kosmetologa/dermatologa/kosmetyczki, to wtedy możemy powoli kierować się w stronę kosmetyków naturalnych.

I jeszcze jedna ważna rzecz na koniec. Jak widzicie przy każdym z kosmetyku podałam cenę, albo  przynajmniej przekrój cenowy. Niektóre z kosmetyków kupiłam w sklepie stacjonarnym, niektóre w sklepie internetowym. Czasem była to cena normalna, czasem udało mi się kupić coś w promocji. Dlatego tak mi szkoda, że w tym momencie w Rossmannie ( przynajmniej u mnie) nie ma kremu do twarzy bo jego cena i to normalna to było 10 zł. Proszę sobie to porównać z Viankiem gdzie ceny kremów do twarzy  kształtują się miedzy 23 - 26 zł a nawet 30 zł.  Dlatego podchodźmy do tego rozsądnie. Na początku kupmy coś tańszego by zobaczyć, czy cera dobrze przyjęła produkt. Jeśli tak to można zostać przy tym produkcie, ale jeśli chcesz kupić coś innego droższego, poszukaj w Internecie. Czasem jeden produkt w jednym sklepie kosztuje tyle w innym tyle. Zdarzają się promocje czy darmowe dostawy.

Niektóre z tych kosmetyków kupiłam w sklepie internetowym bo akurat była wysyłka za 1zł (sklep.kosmetykofanki.pl), inne w sklepie MakeUp.pl gdzie wysyłka jest gratis, chociaż firm z kosmetykami naturalnymi nie ma tam dużo ( jest Organic Shop, Vianek). Jeśli już trochę poznamy temat może dobrym pomysłem będzie robienie domowych kosmetyków, wtedy wiemy na 100% co tam jest w środku.

Polecane strony internetowe

Jeśli ktoś chciałby nie tylko zmienić swoją pielęgnację, ale w ogóle skończyć z chemią w domu polecam stronę zielonyzagonek.pl  Wypróbowałam z tej strony kilka maseczek na twarz i włosy, i to wszystko. Chyba taka radykalna zmiana nie jest w tym momencie dla mnie, ale może kiedyś. 

Gdyby ktoś chciał zacząć robić własne kosmetyki jest kilka sklepów z surowcami: naturalne-piekno.pl, biochemiaurody.com.

Przepisy na naturalne kosmetyki możemy znaleźć na stronie: Pauliny Czarszki (czarszka.blogspot.pl), Paulinę polecam też na fanpage’u mojego bloga – cykl Znam Lubię Polecam (link poniżej), Klaudyna Hebda (klaudynahebda.pl),

Czasem zaglądam również na stronę: www.kosmetologia-naturalnie.pl . lub jeśli mam wątpliwości, co do składu produktu na grupę facebookową – Analizujemy składy kosmetyków.

Mam nadzieję, że to co tutaj napisałam nie odstręczy nikogo od kosmetyków naturalnych, a być może spowoduje, że zadacie sobie pytanie:  Czy warto w to wejść? Od czego zacząć i jak? i Jak chcę to zrobić? o ile chcę to zrobić. Dobrze jest sobie zadawać pytania, bo to jest nasze życie, nasze zdrowie i nasza skóra. Nie ma sensu kierować się tylko opinią koleżki, czy blogerki, bo może się okazać, że to co komuś odpowiada, zupełnie nie będzie odpowiadało nam.

Pozdrawiam.

http://nieaztakaswieta.blox.pl/2017/05/Moja-polka-z-kosmetykami-pomylki-i-odkrycia.html

https://www.facebook.com/pg/nieaztakaswieta/posts/

 

 

 

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Beata] *.bb.sky.com

    Alttera lubie kosmetyki tej firmy. Jak mialam prostowanie kearatynowe to fryzjerka kazala mi uzywac szamponu tej firmy .

  • Gość: [JoAsia] 46.20.58.*

    Niewiele z tych kosmetyków znam, ale o peelingach kawowych ostatnio jest dość głośno i zbierają bardzo wysokie noty.

  • Gość: [żyć nie umierać] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Zainteresowałaś mnie kosmetykami Alterra. Nie używałam nic z tej serii, jak dotąd. Czas to nadrobić ;)

  • Gość: [Life by MARCELKA] *.net.hawetelekom.pl

    ja nie polubiłam się z kosmetykami alterra i raczej je omijam..

  • Gość: [Zołza z kitką] *.play-internet.pl

    Petal Fresh jest świetny - musisz tylko uważać, bo niektóre mają w składzie "zły" alkohol, który nie każdym włosom będzie służyć...;)

  • Gość: [MisCatalina] *.dynamic.chello.pl

    też przerzuciłam się już jakiś czas temu na kosmetyki naturalne i jestem bardzo zadowolona. Używam tego samego toniku hibiskusowego do warzy co Ty i jest dla mnie świetny :) I oczywiście krem do rąk, który dla mnie już od jakiegoś czasu jest hitem! Pozdrawiam :)

  • Gość: [Kasia z Bellovelo] *.mynet.com.pl

    Po raz kolejny tfafiam na recencję, w której są kosmetyki Organic. Muszę w końcu się skusić.

  • Gość: [Guess What Klaudia] *.adsl.inetia.pl

    Lubię Vianka i Sylveco, ale Altterę również. Z tym, że bardziej stawiam na kosmetyki naturalne. Z Vianka polecam też znakomite peelingi - z pestek bzu np. - rewelacja!

  • radioparis1

    lubie kosmetyki
    i sie malowac

  • Gość: [92ana] *.dynamic.mm.pl

    Lubię kosmetyki Vianek i Sylveco. :-)

  • Gość: [Aleksandra P] *.toya.net.pl

    Bardzo lubię kosmetyki z Alterry, zawsze się u mnie sprawdzają

  • Gość: [Kwadrans dla Ciebie] *.dynamic.chello.pl

    Bardzo lubię kosmetyki od Alterry :)

  • Gość: [Poukładana] *.fiberway.pl

    Uwielbiam kosmetyki Alttera, najlepsza dla mnie jest maseczka z granatem. Hit za takie pieniądze!

Dodaj komentarz

© Nie Aż Taka Święta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci